Czarna suka w bloku: Jak Łajza uratowała mnie przed sobą samą
Moja historia zaczyna się w chwili, gdy sąsiadka wybiegała na klatkę z krzykiem, bo czarna suka rzuciła się na jej worek ze śmieciami. Wtedy nie miałam pojęcia, że ten bezpański kundel, którego nikt nie chciał, stanie się dla mnie punktem zwrotnym. Dzięki Łajzie musiałam zmienić mieszkanie, pogodzić się z teściową i zrozumieć, że czasem miłość przychodzi w najbardziej nieoczekiwanej postaci.