Nie chciałem już nikogo wpuszczać do mojego życia – aż do tej krwi na łapach
Mam na imię Artur i po śmierci mojego brata zamknąłem się na ludzi. Uciekałem przed przeszłością, aż pewnego zimowego wieczoru pod moimi drzwiami znalazłem rannego, przemarzniętego kundla. To spotkanie zmusiło mnie do decyzji, których nigdy bym się po sobie nie spodziewał, i na zawsze zmieniło moje relacje z ojcem oraz sąsiadką.