Jak owczarek z Łodzi pokazał mi, co to znaczy być potrzebną: spowiedź kobiety po rozwodzie
Opowiem Wam, jak stary, kłapouchy owczarek przechylił szalę mojej samotności po rozwodzie. To przez niego musiałam podjąć decyzje, których nigdy nie rozważałam: zamiana mieszkania, pogodzenie się z ojcem i walka o swoje prawa w urzędzie. Tamtej zimy myślałam, że już nigdy nie zaufam nikomu – a on pokazał mi, że miłość przychodzi czasem z nieoczekiwanej strony.