Kiedy kupiłam robota kuchennego, moja matka powiedziała mi, że zdradziłam własny dom
Siedziałam przy kuchennym stole i słuchałam, jak moja matka nazywa moje zakupy lenistwem, jakbym jednym odkurzaczem przekreśliła całe dzieciństwo i wszystko, czego mnie uczono. Próbowałam jej wytłumaczyć, że nie kupuję wygody po to, żeby nic nie robić, tylko żeby wreszcie mieć czas dla dzieci i dla siebie, ale w jej oczach to był brak szacunku do rodziny i naszych skromnych korzeni. Do dziś boli mnie najbardziej nie to, że mnie ocenili, tylko że nikt nie chciał usłyszeć, jak bardzo byłam już zmęczona.