W dniu, w którym wybierałam suknię ślubną, dwóch mężczyzn pokłóciło się o to, kto ma prawo zaprowadzić mnie do ołtarza
Stałam między moim biologicznym ojcem a ojczymem i miałam wrażenie, że zaraz pęknę na pół. Jeden wrócił po latach i mówił o krwi oraz tradycji, drugi wychował mnie od dziecka i milczał, bo bolało go bardziej, niż chciał pokazać. Ostatecznie to ja musiałam zdecydować, czym dla mnie naprawdę jest rodzina.