Pies, który wyciągnął mnie z cienia własnej winy – i nie pozwolił uciec od siebie
Nigdy nie sądziłam, że zwykły kundelek zmusi mnie do rozliczenia się z własną przeszłością. Zaczęło się od zimnego poranka i krwi na futrze, a skończyło na decyzjach, których nie cofnę już nigdy. Dziś pytam: czy naprawdę umiemy wybaczać sobie, czy tylko udajemy dla świętego spokoju?