Kiedy pies zmienił mój świat: O samotności po rozstaniu, moim synu i pewnej rudej kundelce z warszawskiego blokowiska
Kilka miesięcy po rozwodzie, gdy wszystko bolało i nawet kawa smakowała jak karton, niespodziewanie pojawiła się Ruda – rozczochrana, drżąca kundelka. Nie planowałam nowego początku, ale to ona wymusiła na mnie decyzje, na które sama nigdy bym się nie odważyła. Dzięki niej otworzyłam drzwi nie tylko do swojego mieszkania, ale też do utraconej relacji z synem i własnych emocji.