Trzydzieści lat małżeństwa rozsypało się w jednej chwili. Czy można zacząć od nowa po pięćdziesiątce?
Przez trzydzieści lat byłam żoną, matką, podporą rodziny. Dziś stoję na gruzach dawnego życia, próbując zrozumieć, gdzie popełniłam błąd. Czy można jeszcze odnaleźć siebie, gdy wszystko, co znałam, przestało istnieć?