Moje domy stały się polem bitwy dla rodziny – czy mają do tego prawo?
Zawsze myślałam, że dom to schronienie, ale po śmierci bliskich stał się areną rodzinnych konfliktów. Każdy z krewnych uważa, że ma prawo do moich mieszkań, a ja coraz bardziej czuję się jak intruz we własnym życiu. Czy to ja jestem egoistką, czy oni przekraczają granice?