Kiedy przestałam wszystkim pomagać, moja rodzina uznała, że stałam się egoistką
Usłyszałam od męża, że przez moje „fanaberie” dzieci nie mają obiadu, i wtedy po raz pierwszy nie pobiegłam ratować sytuacji. Przez lata byłam dla wszystkich niezawodna, aż moje ciało zaczęło odmawiać mi posłuszeństwa. Musiałam zdecydować, czy dalej będę potrzebna każdemu, czy wreszcie spróbuję być ważna także dla siebie.