Jak pies zmienił moje życie, kiedy już nie ufałam nikomu — opowieść z warszawskiego blokowiska
Nigdy nie zapomnę tej nocy, gdy musiałam trzymać łapę Azora, bo weterynarz mówił o operacji, a świat wirował mi przed oczami. To właśnie ten kundel zmusił mnie do decyzji, których nigdy bym nie podjęła, gdybym miała w domu choć odrobinę zaufania do ludzi. Choć bolało, dziś wiem, że to Azor wyciągnął mnie ze skorupy — i zmienił wszystko.