Wszystko zaczęło się od krwi na śniegu i łap, których nie znałam – jak stary kundel wywrócił moje życie po rozwodzie
Szedłem przez zasypane śniegiem podwórko, gdy zobaczyłem ślady krwi prowadzące pod mój blok. Wtedy pierwszy raz spotkałem Brudka, poranionego, drżącego psa, który spojrzał na mnie jakby już mnie znał. To spotkanie nie tylko zmieniło moje dni, ale i zmusiło mnie do decyzji, których nigdy wcześniej bym nie podjął.