Zostawił nas dla młodszej z biura i myślał że to koniec mojego świata
Piętnaście lat wspólnego życia, dzieci i nagle jedna walizka w przedpokoju oraz wiadomość o kimś innym. Zdrada to dopiero początek koszmaru, gdy do głosu dochodzi bezduszna rodzina męża i walka o przetrwanie z dziećmi na rękach. Czy z ruin można zbudować coś nowego i czy w takiej sytuacji wybaczenie jest w ogóle możliwe?