To był tylko kundel z klatki – jak Burek uratował mnie, kiedy wszystko inne zawiodło

Pewnego zimowego wieczoru, gdy Burek zraniony w łapę wbiegł na klatkę schodową, zaczęło się moje nowe życie. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że ten brudny, szczekliwy pies stanie się powodem moich najtrudniejszych decyzji, wyciągnie mnie z depresji i odmieni moją relację z ojcem. To opowieść o stracie zaufania do ludzi i o tym, jak pies może być ostatnią deską ratunku.

Jak czarno-biała Figa nauczyła mnie, że jeszcze jestem komuś potrzebna – i co to znaczy kochać, gdy wszystko się wali

Moje życie na emeryturze wydawało się przewidywalne, aż głos córki rozbił mój spokój. Kiedy myślałam, że jestem już tylko ciężarem, znalazłam Figę – psa, który uparcie wprowadził zamieszanie w moim życiu i otworzył w nim szczelinę światła. Dzięki niej odkryłam, że nawet na końcu świata można zacząć od nowa, choćby od niechcianego spaceru po zimnym parku.