Jak mały kundel z Chorzowa postawił mnie na nogi, gdy życie mnie przygniotło

Nigdy nie sądziłam, że zwykła spacerowa przygoda z psem w śląskim blokowisku odmieni moje życie. Na początku czułam do niego tylko irytację, bo mój świat był rozpadający się po rozwodzie i czułam się nikomu niepotrzebna. Teraz wiem, że gdyby nie on, nie podjęłabym kilku decyzji, które wywróciły mój światopogląd do góry nogami – i nie odzyskałabym kontaktu z własną córką.