Wyszłam po kawę na siedem minut. Gdy wróciłam, moja praca miała już cudze nazwisko
Przez wiele miesięcy budowałam projekt, który miał zmienić sposób pracy całego naszego działu w warszawskim biurze. W dniu najważniejszego spotkania koleżanka przedstawiła moje pomysły jako własne, a firma uznała, że nie ma znaczenia, kto naprawdę wykonał tę pracę. Odeszłam, choć do dziś boję się, czy stać mnie było na tę decyzję.