Przez lata utrzymywałam matkę i brata, a potem odkryłam, że wzięła chwilówkę na samochód dla niego, kiedy mojej córce odmawiałam wszystkiego
Pękłam w chwili, kiedy zrozumiałam, że moje pieniądze nie ratowały rodziny, tylko podtrzymywały cudze wygody kosztem mojego dziecka. Przez lata przelewałam matce i bratu znaczną część pensji, tłumacząc sobie, że tak trzeba, bo rodzina jest najważniejsza. Dziś wciąż zadaję sobie pytanie, gdzie kończy się pomoc, a zaczyna zwykłe wykorzystywanie, i czy naprawdę byłam złą córką, skoro w końcu powiedziałam „dość”.