Moja córka, jej marzenia i dwie babcie, które nie chcą słuchać – czy tradycja jest ważniejsza niż szczęście dziecka?
Od lat walczę o to, by moja córka mogła być sobą, ale jej babcie uparcie ignorują jej proste prośby. Każde rodzinne spotkanie zamienia się w pole bitwy między nowoczesnością a tradycją. Czy naprawdę tak trudno jest zaakceptować, że świat się zmienia?