Oddawaliśmy jej pieniądze na życie, aż zaczęła decydować o naszym małżeństwie
Myślałam, że razem z mężem pomagamy jego siostrze przetrwać najgorszy okres. Z czasem zrozumiałam, że nasza pomoc przestała ratować ją i jej córkę, a zaczęła niszczyć nasz dom. Najboleśniejsze było to, że Marcin długo nie umiał wybrać między poczuciem obowiązku wobec siostry a naszym wspólnym życiem.