„W tym domu nie jesteś gościem, tylko masz pomagać” — po tych słowach spakowałam walizkę i zostawiłam narzeczonego z jego rodzicami
Wprowadziłam się z Pawłem do jego rodziców, bo nie było nas stać ani na wynajem, ani na kredyt. Myślałam, że to przejściowe rozwiązanie, ale każdego dnia coraz bardziej czułam, że w ich domu jestem darmową pomocą domową. Odeszłam, kiedy zrozumiałam, że Paweł bardziej boi się sprzeciwić matce niż stracić mnie.