Rozpłakałam się przy całej rodzinie, kiedy mój mąż znowu zrobił ze mnie pośmiewisko. Wtedy po raz pierwszy powiedziałam dość

Siedziałam przy stole pełnym gości i czułam, jak pęka we mnie coś, co znosiłam przez lata. Mój mąż po raz kolejny publicznie mnie upokorzył, a kiedy się rozpłakałam, wszyscy udawali, że to tylko zwykła małżeńska sprzeczka. Tamtego wieczoru przestałam go usprawiedliwiać i postanowiłam zawalczyć nie o małżeństwo, tylko o spokój dla siebie i dzieci.