Kiedy przyjęłam pod dach pobitą przyjaciółkę, mój mąż kazał mi wybrać między nią a naszym małżeństwem
Otworzyłam drzwi mojej przyjaciółce Magdzie, która stała na klatce schodowej z dwójką dzieci i śladem po uderzeniu na twarzy. Myślałam, że robię jedyną właściwą rzecz, wpuszczając ją do naszego mieszkania. Nie przewidziałam, że tej samej nocy mój mąż postawi mi ultimatum, po którym nic między nami nie było już takie samo.