Moja teściowa się bawi, ja płonę: polska codzienność między frustracją a misją matki
Od rana krzątam się po domu, patrzę na zabawki porozrzucane przez mojego synka i wiem, że dziś znów odwiedzi nas teściowa. Ona przychodzi, roztacza wokół siebie czar, kocha wnuka, śmieje się, a ja… zostaję z bałaganem i nigdy niekończącymi się zadaniami. Ten dzień, jak każdy, stanie się polem bitwy o uznanie, miłość i… choć odrobinę zrozumienia.