Wróciłam ze szpitala z synem, a mój mąż nawet nie wstał z kanapy
Wróciłam do domu po porodzie z naszym synem i zrozumiałam, że dla mojego męża nic się nie zmieniło. Przez kilka dni próbowałam uwierzyć, że to tylko stres i że w końcu mnie zobaczy. Kiedy usłyszałam, że dziecko jest „moim obowiązkiem”, spakowałam torbę i pojechałam do mamy.