Kiedy święta łamią serce, a kundel daje ocalenie: Moje życie w cieniu winy
Nigdy nie zapomnę momentu, gdy łapałam Fredka, który biegł ulicą, krwawiąc spod łapy. Wtedy sądziłam, że zajmę się nim na chwilę, ale ten pies złamał mur, jaki zbudowałam wokół swojej winy po śmierci mamy. Dzięki niemu odważyłam się także zawalczyć o naszą rodzinę i zdałam sobie sprawę, czym jest lojalność.