Przelałam Pawłowi ostatnie pieniądze za mieszkanie, a potem nie miałam już za co kupić synowi mleka
Myślałam, że po narodzinach syna będziemy z Pawłem bardziej drużyną niż kiedykolwiek wcześniej. Zamiast tego zaczęliśmy rozliczać się ze wszystkiego, a ja próbowałam udowodnić, że nie jestem dla niego ciężarem. Dopiero puste konto i jedna noc bez pieniędzy pokazały mu, jak daleko zaszliśmy.