Sąsiadka, która nie znała granic: Jak nauczyłam się mówić „nie” w swoim własnym domu
Mam na imię Marta i przeprowadzka do nowego mieszkania w warszawskich Włochach miała być początkiem spokojnego życia. Zamiast tego wpadłam w pułapkę niekończących się próśb i manipulacji ze strony sąsiadki, pani Haliny. Musiałam znaleźć w sobie odwagę, by postawić granice i odzyskać kontrolę nad własnym życiem.