„Moja córka już mnie nie poznaje… Jak zięć rozbił naszą rodzinę”
Piszę to ze łzami w oczach, bo czuję, że tracę własną córkę. Jej mąż zmienił ją nie do poznania – nie przyszła nawet na urodziny ojca. Czy naprawdę rodzina musi się rozpaść przez jednego człowieka?