Kiedy Tomasz powiedział, że „siedzę w domu”, postawiłam walizkę przy drzwiach
W ósmej dobie po porodzie usłyszałam od męża, że przesadzam ze zmęczeniem, choć ledwo stałam na nogach. Przez kolejne miesiące Tomasz odbierał mi pewność siebie i przekonywał, że jako matka wszystko robię źle. W końcu przestałam prosić i postawiłam warunki, od których zależało, czy zostaniemy rodziną.