„Przecież masz dużo” — usłyszałam od kuzynki, gdy znalazłam moją biżuterię w jej torbie
Przyjęłam pod dach kuzynkę, bo po rozstaniu nie miała gdzie spać ani za co żyć. Po kilku tygodniach odkryłam, że znikają mi pieniądze i rzeczy, które miały dla mnie wartość większą niż ich cena. Najbardziej zabolało mnie jednak to, że część rodziny uznała, że powinnam jej wybaczyć, bo była w kryzysie.