W urodziny taty mama powiedziała: „Jesteś dla nas martwa!” – wtedy wszedł mój ochroniarz…
To miał być najważniejszy wieczór w życiu mojego taty, a dla mnie – początek końca wszystkiego, co znałam. W jednej chwili straciłam rodzinę, a w następnej musiałam zmierzyć się z prawdą, której nie chciałam znać. Czy można jeszcze wrócić do tego, co było, gdy wszystko się rozsypało?