Synowa zamieniła nasz dom w balangę, a mój syn milczy – czy naprawdę nie widzi, co się dzieje?
Jestem Halina z Łodzi i nie mogę już dłużej patrzeć, jak mój dom zamienia się w miejsce nieustannych imprez przez moją synową, podczas gdy mój syn Adam udaje, że nic się nie dzieje. Czuję się bezsilna, rozdarta między chęcią pomocy a obawą, że się wtrącam. Czy powinnam pozwolić im samym rozwiązać swoje sprawy, czy w końcu powiedzieć dość?