Mąż wyrzucił mnie z domu z dzieckiem, a potem odkryłam, że przepisał na mnie swoją tonącą firmę i zostawił mnie z długami
Stałam z synem na klatce schodowej, z dwiema torbami i telefonem, który milczał, choć błagałam męża, żeby chociaż porozmawiał jak człowiek. Kilka dni później odkryłam, że nie tylko mnie zostawił bez grosza, ale jeszcze potajemnie zarejestrował na mnie swoją upadającą firmę transportową z długami w ZUS-ie i u kontrahentów. Żeby uratować siebie i dziecko przed komornikiem, musiałam wejść w świat, którego nigdy nie chciałam znać, i zdecydować, czy po wszystkim oddać mu firmę, którą ratowałam własnym kosztem.