Oddać serce, by inni mogli żyć: Historia o małej Zosi i ostatnim pożegnaniu
Mam na imię Marta i nigdy nie zapomnę dnia, w którym musiałam puścić dłoń mojej trzyletniej córki, Zosi. W szpitalnej sali, otoczona przez pielęgniarki nucące cicho 'Sto lat’, stanęłam przed najtrudniejszą decyzją w życiu – oddać organy Zosi, by inne dzieci mogły żyć. To opowieść o bólu, miłości i odwadze, o której istnieniu nie miałam pojęcia.