Krew na śniegu: Kiedy nie miałam już nikogo, on znalazł mnie pierwszy

Wciągnęłam się za kołnierz kurtki, kiedy Borys z piskiem wbiegł w uliczkę prosto przed pędzący samochód. Tamta chwila odmieniła moje życie, bo ocaliłam jego — a on potem uratował mnie. Przez niego rzuciłam pracę, naprawiłam więź z ojcem i przekonałam się, że miłość czasem przychodzi w najbardziej nieoczekiwanej postaci.