Moje dziecko znikało na naszych oczach a szkoła nazywała to psotami
Szkoła nazywa to psotami, żona prosi o spokój, a syn drży z przerażenia na sam dźwięk dzwonka. Czy walka o dziecko w obliczu muru obojętności to agresja, czy jedyny sposób, by uratować mu życie?