Matka całe życie wybierała mojego brata. Odeszłam bez słowa, a kiedy została sama, było już za późno

Stałam w przedpokoju z walizką w ręku, a moja matka po raz kolejny broniła mojego brata, jakby nigdy nic się nie stało. Przez lata byłam tą gorszą, tą niewystarczającą, tą od wszystkiego, aż w końcu przestałam walczyć o jej miłość. Kiedy brat wyjechał za granicę, a dom ucichł, ona została sama z tym, co sama zbudowała — i ja też musiałam z tym żyć.