Zostałam z długami i dzieckiem, a jedynym wsparciem okazała się teściowa
Została z dzieckiem i długami, a mąż zniknął bez słowa. Najgorsza była jednak teściowa, która wmawiała jej, że to ona zniszczyła rodzinę. Czy w obliczu wspólnej tragedii i nienawiści sąsiadów możliwe jest zbudowanie więzi z osobą, która miała być największym wrogiem?