Genialny pomysł teściowej: oddajcie mi oszczędności, a mieszkanie przepiszę na waszą córkę – czy naprawdę powinnam się na to zgodzić?
Zawsze byłam dumna z tego, jak radzę sobie w pracy i jak potrafię łączyć obowiązki zawodowe z życiem rodzinnym. Gdy urodziła się nasza córeczka Zosia, świat wywrócił się do góry nogami, a ja stanęłam przed dylematem, komu powierzyć jej opiekę, kiedy skończy się urlop macierzyński. Wtedy teściowa, pani Barbara, wyszła z propozycją, która miała zmienić wszystko – ale czy na pewno na lepsze?