Nie rozumiem: Czy Michał jest skąpy, czy po prostu nie widzi, ile wydaję na zakupy?
Mam na imię Natalia i od dwóch lat mieszkam z Michałem. Od początku naszej wspólnej drogi to ja zajmuję się zakupami i domem, a on… no właśnie. Czy naprawdę nie widzi, ile kosztuje codzienne życie, czy po prostu nie chce tego widzieć?