Nie zaprosili mnie na ślub, ale teraz chcą spać u mnie – czy rodzina naprawdę znaczy wszystko?
Zawsze byłam tą „inną” w rodzinie, a ich decyzje raniły mnie bardziej, niż chcę przyznać. Gdy nie zaprosili mnie na ślub kuzynki, poczułam się jak powietrze, ale teraz nagle przypomnieli sobie o mnie, bo potrzebują noclegu w Warszawie. Czy powinnam im pomóc, czy w końcu postawić granicę?