W cichym bloku na Bemowie zamarzałam, kiedy Bryś znowu nie wracał do domu: Jak kundelek nauczył mnie ufać ludziom

Rok po odejściu męża, mój świat skurczył się do szarego mieszkania, rutynowych zakupów i cichego strachu o przyszłość. Wszystko zmieniło się w chwili, gdy adopcyjny kundel Bryś raz nie wrócił z porannego spaceru – i tym jednym zdarzeniem wywrócił moje życie do góry nogami. To opowieść o samotności, nieufności do ludzi i psie, bez którego nie odnalazłabym na nowo siebie.