„Masz trzydzieści dni na wyprowadzkę” – po śmierci ojca straciłem dom, w którym spędziłem całe życie
W jeden dzień usłyszałem wyrok, który odebrał mi rodzinny dom i wszystko, co uważałem za pewne. Musiałem zostawić za sobą ojca, wspomnienia i własną dumę, żeby zacząć od zera w Warszawie. Dziś wiem, że najtrudniej było mi nie znaleźć mieszkanie ani pracę, tylko przestać czekać, aż rodzina zachowa się jak rodzina.