Oddałam nerkę nieznajomemu. Dziś żałuję, że oddałam mu też serce…
Wszystko zaczęło się od dramatycznej rozmowy w szpitalu, gdy usłyszałam, że tylko przeszczep może uratować życie mojego brata. Wtedy pojawił się Paweł – zupełnie obcy człowiek, który zgodził się zostać dawcą. Nasza więź szybko przerodziła się w coś więcej, ale życie napisało dla nas zupełnie inny scenariusz niż ten, o którym marzyłam.