Syn powiedział mi, że nasz dom stoi pusty. Nie wiedział, ile nas kosztowało, żeby w ogóle w nim zostać
Usłyszałem od własnego syna, że powinienem sprzedać dom, na który pracowałem całe życie. Dla Marka i Natalii to kapitał, a dla mnie i Marii jedyne miejsce, w którym czujemy się bezpiecznie. Od tamtej rozmowy rodzinne obiady zamieniły się w ciszę, a wnuki widuję rzadziej, niż potrafię się do tego przyznać.