Jak pewien kundel zmusił mnie, bym znów się podniosła – codzienność po zdradzie
Pamiętam, jak wracałam do domu po zdradzie, nie mając siły otworzyć drzwi. Wtedy pojawił się on – zziębnięty, brudny pies pod moim blokiem, z którego czułam mokry kurz i wilgoć sierści. To przez niego dziś jestem inną kobietą niż wtedy, kiedy wszystko się posypało.