W Wigilię usłyszałam od własnej matki, że moje dzieci są dowodem mojej porażki
Przez lata próbowałam udowodnić rodzicom, że moje życie z piątką dzieci nie jest błędem, choć daleko mu do ich wyobrażeń o sukcesie. W Wigilię padły słowa, po których przestałam odbierać od nich telefony. Dziś uczymy się mówić do siebie od nowa, ale nie wiem, czy każde pęknięcie da się naprawdę skleić.