Pies, który obudził we mnie drugi oddech – o Misiu, który otworzył moje zamknięte drzwi
Nie spodziewałem się ratunku w tej zimnej, stęchłej klatce schodowej, ale gdy starą kurtkę skropiła ciepła psia ślina, wiedziałem, że coś ważnego się dzieje. Chociaż moje życie po rozwodzie przypominało zamkniętą piwnicę na warszawskim Ursynowie, obecność Misia stopniowo wyciągała mnie ku światłu, zmuszając do decyzji, na które nie miałbym odwagi wcześniej. To opowieść o tym, jak pewien mały kundel nie tylko odmienił moje relacje z synem i sąsiadami, ale przede wszystkim nauczył mnie akceptować przeszłość i siebie samego.