Pies, który wyciągnął mnie z ciszy: O życiu, które zaczęło się od wycia pod drzwiami

Opowiadam o tym, jak szary kundel z klatki na moim osiedlu w Gdyni pojawił się w moim życiu dokładnie wtedy, gdy nie widziałam już sensu dłużej w nim trwać. Przez niego musiałam nie tylko od nowa nauczyć się żyć, ale i rozliczyć się z żałobą po stracie męża. Ten pies kazał mi podjąć decyzje, których się bałam – w tym odejść od rodziny, od dawnego domu, a przede wszystkim: poprosić o pomoc.