Powiedziałam synowi, żeby powstrzymał ambicje swojej żony. Albo zobaczy, do czego jestem zdolna…
Nazywam się Katarzyna i zawsze wierzyłam, że rodzina jest najważniejsza. Ale kiedy mój syn Michał poślubił Martynę, wszystko zaczęło się sypać. To opowieść o tym, jak daleko może posunąć się matka, by chronić swoje miejsce w rodzinie – nawet jeśli oznacza to walkę z własnym dzieckiem.